Każda sesja zdjęciowa to jakaś historia. Każdej sesji zdjęciowej towarzyszą jakieś emocje, marzenia lub oczekiwania. Dziś opiszę Wam pokrótce historię sesji z Emilią.

Zaczęło się od wiadomości:

Hej! Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia! Są mega! Aż normalnie by się chciało stanąć przed obiektywem… W końcu poczułabym się piękna, bo modelki na zdjęciach przepiękne!!!

Obgadaliśmy sprawę. Umówiliśmy termin sesji i zrobiliśmy piękne zdjęcia!

Szybko okazało się, że Emilia ma dryg do pozowania i po kilku próbnych kadrach zaczęła dziać się magia! Zawsze czekam na ten moment, kiedy w końcu nawiązujemy z modelką nić porozumienia i wzajemnie napędzamy się ku jednemu celowi – zrobić jak najlepsze zdjęcia! I ten moment nastąpił bardzo szybko!

Emilia miała marzenie – chciała poczuć się piękna! Obiektywnie taka jest, ale w tym danym momencie tego nie dostrzegała. Najwyraźniej potrzebowała podbudować swoją pewność siebie i poprawić sobie nastrój. Żeby osiągnąć ten cel wybrała sesję zdjęciową.

I to był strzał w dziesiątkę! W czasie relatywnie krótkiej sesji zdjęciowej pokazałem jej, że jest piękna! I uwierzyła!

Zadanie wykonanie!